Archiwum miesiąca: listopad 2011


Confit, rillettes i sałatka perigordzka 3

Chodziłam koło confit  przez  czas dłuższy, w końcu odpuściłam. Chodziłam koło rillettes , próbowałam, nie wyszło, zniechęciłam się. Pojechałam do Francji, zjadłam sałatkę perigordzką i cassoulet i oczywiście po powrocie zaczęłam podchody od nowa. Poczytałam sobie tu i ówdzie i nagle mnie olśniło: nie muszę mieć wyłącznie gęsiego smalcu ( […]


sledzie malinowe

Śledź malinowy i śledź z za’atarem 1

Poczytałam kolejny kawałek o śledziożercach i oczywiście zaczęłam kombinować. Na pierwszy ogień poszło wykorzystanie dojrzałego już – wszak od sierpnia stoi – octu malinowego. I tak powstały śledzie malinowe z buraczkiem dla koloru, z dodatkiem owoców z zalewy, octem malinowym  i malinówką zacną dla mocy.   Jednakowoż  nie zużyłam wszystkich płatów lekko […]