Monthly Archives: January 2010


Krupnik

Był sierpień, wakacje, podróże po Polsce. Były  imieniny do uczczenia. Poszliśmy na kolację do restauracji ( był rok 1971). Po kolacji popatrzyliśmy tęsknie na barek i nagle ku radości naszej co widzimy?  Zgrabną butelkę z etykietą :”Krupnik staropolski”. Siadamy więc przy barku i pytamy panią za kontuarem: czy  możemy dostać […]


Egipska zupa szpinakowa 4

Przeczytałam w gazecie uroczą opowieść o tym, jak dziennikarz w Kairze skosztował zupy w ulicznej jadłodajni, wygosił publiczną pochwałę tejże i w podziękowaniu dostał garnek, w jakim potrawa była podawana. Był i przepis… Podumałam nad przepisem i stwierdziłam, że prawie mogę go wypróbować. W końcu świeży szpinak jest. Por i […]


Flamandzina.coda 2

Na fali zainteresowania wzbudzonego przez film “Julia&Julia” trafiła mi się elektroniczna kopia książki Julii Child. Czytam z zachwytem : tekst klarowny, objaśnienia tak sugestywne, że niesposób nie zrozumieć. Podziwiam geniusz autorki; potrafiła ogarnąć niełatwą materię sztuki kulinarnej , zrozumieć i wytłumaczyć. Chapeau bas!Znalazłam tam wersję wołowiny po flamandzku, jaką na […]


Czeska zupa ziemniaczana

Ten przepis zamieściłam na początku mojego “ogólnego” blogu. Dopiero  później zdecydowałam się na osobny blog kulinarny. Dziś doszłam do wniosku, że należy przenieść wpis. Dla porządku.Od dawna miałam ochotę na wzięcie udziału we wspólnej zabawie “Tydzień….”.Do rosyjskiego wystartowałam jak rakieta i … falstart 🙁Ale widzę że jeszcze “Tydzień czeski” się […]


Mak wigilijny 1

W zamierzchłej przeszłości  były kluski z makiem. Jak opowiadała mama, kluski to był domowy makaron, do tego utarty mak z niewielką ilością bakalii i miodem. Nigdy tego nie lubiła, więc babcia zaczęła podawać na Wigilię łamańce z makiem. Bez maku wszak wieczerza obejść się nie mogła. Ale domowy łakomczuch – […]